Look… Spotkania, eventy, wigilie :)

 

DSC05848

Koniec roku, to czas branżowych spotkań, podsumowujących eventów i firmowych Wigilii. To również problem w co się ubrać, żeby nie było ani za bardzo formalnie ani też zbyt pretensjonalnie. A najważniejsze żeby wyglądać po prostu dobrze 🙂

Zawsze w takich sytuacjach sprawdzi się oczywiście dobrze skrojona, nieśmiertelna „mała czarna” z ciekawymi dodatkami. To absolutne Must Have w szafie każdej kobiety, ale żeby nie było nudno może być też, mniej oficjalna inna „mała”, np. szara lub kremowa o ciekawej fakturze i kroju.

Kolaże40

Albo w pepitkę… niekoniecznie czarno-białą 🙂 Osobiście mam zamiar w tym sezonie intensywnie wykorzystywać jaśniejsze kolory i zapewne nie raz się tu pojawią 🙂

DSC05853

Bywając na takich spotkaniach chętnie obserwuję ludzi i ich wygląd… głównie kobiet 🙂 W branży turystycznej z przyjemnością odnotowuję bardzo pozytywne zmiany. Jeszcze kilka lat temu, duża część kobiet przychodziła na takie spotkania wyglądając jak wieczne turystki czy pilotki wycieczek nie mogące wyjść ze swojej roli. Były t-shirty, dżinsy, torby-listonoszki i trampki. Dzisiaj jest o niebo lepiej, ponieważ są już sukienki, żakiety a nawet szale zarzucone na ramiona… ale…

DSC05854

Te sukienki niestety nie zawsze wyglądają tak jak powinny, bo bardzo często są zbyt opięte. Do tego źle dobrana bielizna powoduje, że zupełnie zgrabna kobitka, „przecina” sobie tą bielizną pośladki, biodra i brzuch, robiąc ze swojej sylwetki „baleronik”, którym tak naprawdę nie jest. A wystarczyłoby założyć bieliznę zakończoną bezszwowo i sięgającą do pasa… najlepiej bieliznę korygującą – tak jak robią to gwiazdy. I pamiętać o tym, o czym niestety zapominamy… rajstopy również muszą kończyć się w pasie…w talii… w najwęższym miejscu – razem z bielizną !!! Takie niedopatrzenia mogą „zepsuć” sylwetkę nawet bardzo szczupłej osobie, a im więcej mamy „ciała” 😉 tym bardziej powinnyśmy na to zwracać uwagę

DSC05857

A wszystko to wina za małych rozmiarów. Wciąż jest wiele kobiet, które aby poprawić sobie nastrój kupują za małe ubrania. Wmawiają sobie: „skoro się dopięłam, znaczy – jest dobre”. Nie ważne jak wyglądają, ważny jest numerek na metce… im mniejszy tym oczywiście lepiej. Tylko, że numerek nie sprawi, że będziemy lepiej wyglądały… wręcz przeciwnie. Kiedy już opuścimy przymierzalnię z wyszczuplającymi lustrami, rzeczywistość może nas wbić w dodatkowe kompleksy, bo w zbyt opiętych rzeczach obnażamy i podkreślamy każdą niedoskonałość. Czasami nawet rozmiar, który zazwyczaj kupujemy okazuje się za mały i nie musimy od razu wpadać w panikę… ot, taka rozmiarówka.

DSC05860

Panie ekspedientki w sklepach też nie ułatwiają nam zadania 🙂 Zawsze proponują mi rozmiar mniejszy i nie mogą się nadziwić kiedy wybieram jednak większy. Właśnie po to aby  bielizna nie przecinała sylwetki, rajstopy mogły sięgnąć wyżej a bluzka czy sukienka nie były zbyt opięte. Zazwyczaj wybieram ubrania w rozmiarze 38, ale czasami lepiej leży 36 a czasami 40… o t-shirtach w rozmiarze 42 nie wspominając 🙂 Nie ma dla mnie znaczenia numerek. Sukienka, którą mam na sobie ma właśnie rozmiar 40, gdybym na siłę wybrała „mój rozmiar”, byłaby po prostu za mała. A co by było gdybym wybrała rozmiar 36, który proponowała mi Pani ekspedientka… 🙂

DSC05862

Życzę trafnych (bez numerkowych) wyborów i udanych eventów 🙂

DSC05846

sukienka-STRADIVARIUS |płaszcz-RESERVED | torebka-ZARA | kozaki-HAMMER

SZAFA_177

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2 myśli nt. „Look… Spotkania, eventy, wigilie :)

  1. Anya

    Pięknie! Nie mogę uwierzyć, że sukienka to rozmiar 40 ale cieszę się, że zamiast zwracać uwagę na rozmiar, patrzysz na to, by ubrania najlepiej leżały. Wyglądasz świetnie w pepitce i klasycznych sukienkach 🙂

    Pozdrawiam!
    Ania http://anyaofficiel.com

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *